Nabatejczycy wybudowali kilka miast, a ich stolica Petra byla waznym osrodkiem handlowym i kulturalnym. Dzisiaj wielu ludzi uwaza ruiny Petry za jeden z cudow swiata i na pewno jest to miejsce warte odwiedzenia. Chodzila za mna ta Petra juz od kilku lat, az w koncu w ostatnia niedziele zrealizowalem to swoje marzenie i do Petry pojechalem. Ta mala wycieczka byla takim bardzo minimalnym posmakowaniem tego miejsca, ale zawszec cos. Pare zdjec z tego posmakowania przedstawiam ponizej, jednoczesnie namawiajac Was abyscie odwiedzili tez ten serwis, gdzie znajdziecie duzo wiecej zdjec i informacji o Petrze (a wlasciwie jej ruinach).
Petra znajduje sie w Jordani, jakies 2 godziny jazdy samochodem na polnoc od miasta Aqaba. Dla zaczynajacych podroz w Izraelu oznacza to ze wlasciwy algorytm jest taki: pojedz do Eilatu,
| przekrocz granice z Jordania | ![]() |
![]() |
||
| i wjedz do Aqaby | ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| rzuc okiem na Eilat z tamtej strony zatoki | ![]() |
po czym skieruj sie na polnoc droga wsrod Jordanskich gor i pustyni |
![]() |
Gory w okolicach Petry robia sie znacznie ciekawsze i bardziej tajemnicze
, a kiedy ujrzymy sklepy z
reklamami odwolujacymi sie do Indiany Jonesa
, to wiemy ze przybylismy w poblize naszego celu.
(Te odnosniki do Indiany to z powodu Ostatniej
Krucjaty.)
Po wejsciu na teren parku archeologicznego idziemy przez jakis czas bita
droga
wzdluz ktorej
biegnie troche mniej ubita droga dla koni (na zdjeciu po prawej
stronie; kiedy idziemy w kierunku Petry ta droga dla koni znajduje
sie po naszej lewej stronie - zdjecie bylo zobione do
tylu). Jak ktos lubi jazde wierzchem to mozna wynajac konia i pognac po
tej bocznej drodze. Ale o wiele przyjemniej jest przejsc sie ten kawaleczek
i popodziwiac skaly i jaskinie:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Jesli chodzi o te jaskinie, to nasz przewodnik twierdzil ze wszystkie jaskinie w tym rejonie dziela sie na dwa rodzaje: zamieszkale przez ludzi zywych i zamieszkale przez ludzi martwych. Znaczy mieszkania i grobowce. Podobno latwo jest je rozroznic: te dla martwych sa zdobione i maja rozne ornamenty, te dla zywych sa proste i w miare brzydkie. Znaczy niby ladne otoczenie jest Nabatejczykom potrzebne dopiero po smierci...
Po okolo pol godziny (moze 45 minutach) dochodzimy do pierwszej istotnej
atrakcji - Al Siq
. Jest to przecudowny wawoz:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| z wodociagiem po obu stronach |
![]() |
![]() |
![]() |
| rozlicznymi oltarzykami poswieconymi roznym bogom |
![]() |
![]() |
![]() |
| i sztuka wcale nie religijna (uwaznie patrzacy dostrzeze karawane wielbladow) |
![]() |
![]() |
![]() |
Al Sid jest doprawdy bardzo uroczy i przejscie tym wawozem na
kazdym musi zrobic duze wrazenie. Ale prawdziwy wstrzas (w pozytywnym
sensie) przezywamy gdy ni z tego ni z owego wawoz konczy sie i w szczelinie
widzimy magiczna budowle
Ta budowla to tak naprawde wcale nie budowla tylko wyrzezbiona
w skale fasada tajemniczego
Skarbca. Czym byl i do czego sluzyl
Skarbiec w zasadzie nie wiadomo. Moze jego jedynym zadaniem bylo
robic wrazenie na przybyszach?:
| Fasada Skarbca: | ![]() |
![]() |
![]() |
|
| przedsionek: | ![]() |
![]() |
i ja przy kolumnach | ![]() |
Idac dalej wchodzimy do czesci miasta ktora byla (jak rozumiem) cmentarzem. Jest tam cala masa jaskin ktore sluzyly za grobowce roznym ludziom, wspaniale grobowce dla bogaczy, mizerne dla biednych.
| Czesc tych grobowcow tworzy Ulice Fasad: | ![]() |
![]() |
|
| inne, tak troche na uboczu i w gorze, to Grobowce Krolewskie |
![]() |
![]() |
![]() |
W tej czesci jest tez sporo wspolczesnych atrakcji turystycznych: sklepikow
wszelkiego rodzaju
Kawalek dalej przechodzimy obok dosc imponujacego amfiteatru ktorego rzedy siedzen byly
wyrzezbione w skale:
![]() |
![]() |
![]() |
Mniej wiecej w tym miejscu wlasnie zaczyna sie mieszkalna czesc miasta.
|
Dalej idzie sie Cardo albo tez ulica Kolumnowa: |
![]() |
![]() |
| i po jakims czasie dochodzimy do Swiatyni Dushares |
![]() |
![]() |
Niedaleko wspomninej powyzej swiatyni znajduje sie restauracja w ktorej zjedlismy male co nieco i ktora w zasadzie oznaczala punkt naszego odwrotu. To co zobaczylismy bylo tylko drobna czescia parku archeologicznego Petry, ale ograniczenia czasowe nie pozwolily nam na wiecej. Niemniej jednak pozwolilem sobie na jeszcze jedna atrakcje: przejazdzke na wielbladzie.
| Wielblady chodza tam powiazane w pary |
![]() |
![]() |
| wiec jechalem na zwierzeciu przywiazanym sznurkiem do innego zwierzecia |
![]() |
![]() |
| ale jechalem! | ![]() |
![]() |
Trzymajta sie cieplo wszyscy! Pa pa pa, Andrzej
PS: Ten raport ma tez wersje angielska tutaj.
Last modified: Wed Nov 29 22:16:37 IST 2006