Minal juz prawie rok od mojego poprzedniego raportu - dobrze ze ugryzlem sie w jezyk / klawiature i niczego konkretnego nie obiecywalem wtedy. Wyszlo mi jakos tak ze ten kolejny raport czekal doprawdy dlugo na realizacje. A wiecie, tutaj w Stanach to maja taka tradycje listow Bozonarodzeniowych:
| Some people take the annual mass mailing of cards as an opportunity to update everybody with the year's events, and include the so-called Christmas letter reporting on the family's doings, sometimes running to multiple printed pages. While a practical notion, Christmas letters meet with a mixed reception; recipients may take it as boring minutiae, bragging, or a combination of the two. Since the letter will be received by both close and distant relatives, there is also the potential for the family members to object to how they are presented to others |
Zaczelo sie smutnie - scieli nam drzewo. Wiecie, z tylu domu mielismy drzewo,
| tak ono wygladalo w zimie: | a teraz juz tego drzewa nie ma. Wszystko z powodu tej linii wysokiego napiecia co nad naszym domem idzie: |
| Uczy sie w domu | uczy sie na dworze | ||
| W Joslyn sa ladne rzeczy | i kolo Joslyn tez | |
i nawet mozna tam cos dobrego zjesc |
Joslyn to chyba jedno z najladniejszych miejsc w miescie.
| I nasze srodmiescie wyglada stamtad najladniej | i nawet chmury sa tam najciekawsze |
A wiecie co najbardziej lubie w Joslyn? Zawsze gdy tam jestem to ide spotkac sie z moja panienka...
To jest tak na prawde ciekawe - w domu to my nic ladnego nie mamy. Prawda, w domu to my nic nie mamy... Najladniejsze (najciekawsze) to sa dwie rzeczy:
| srebny perski talerz z Iranu (od Saharona) | i obrazek namalowany przez jednego takiego Araba w Bagdadzie |
| W sklepie przyuwazylismy kwitnacego kaktusa | i postanowilismy go zakupic. |
Wracajac do mojego raportowania: Gosia jak sie rzeklo przez caly czas uczy sie. A ja tez pracuje. Oczywiscie dowodzenie twierdzen jest tym co chcialbym robic stale, ale to sie nie da tak. Czasami musze tez zajmowac sie studentami. I uczyc ich w klasach, i zajmowac sie nimi poza klasami. Bo ja jestem stalym opiekunem Klubu Matematycznego (obejrzyjcie sobie Picture Album tamzesz). W czasie calego poprzedniego roku akademickiego duzo matematyki nie porobilem, glownie to liczylem na wakacyjny (coroczny) pobyt w Jerozolimie. Niestety, problemy z plecami (dysk) i paszportem uniemozliwily mi wyjazd w tym roku. Bo wiecie, w dniu 22 lipca Roku Panskiego 2005 zostalem obywatelem Stanow Zjednoczonych Ameryki Polnocnej. I w zwiazku z tym i wszystkimi procedurami nie moglem wyjechac ze Stanow. I do tego te moje plecy caly czas mnie bolaly. Cale wakacje przesiedzialem wiec na twardym krzesle gapiac sie w ogrodek
Zmieniajac temat: siedzac tutaj w czasie wakacji zauwazylem cos czego do tej pory nie wiedzialem (bo w lecie tu nie bylem): kolo domu mamy weze
Musze tez sie przyznac ze oprocz pisania prac i dowodzenia twierdzen i ogladania / podziwiania przyrody dookola domu to ja spedzalem tez troche czasu na internecie. Bo wiecie, ostatniej wiosny odkrylem blogi. Oczywiscie ze wiedzialem o ich istnieniu wczesniej, jesli nie od samego poczatku - w koncu ja jestem Internetowym Dinozaurem (robiac porzadki na moich stronach odkrylem takie datowane do 1996...) Chodzi mi o to ze aktywnie blogow nie czytalem i bylem przekonany ze sa one zdominowane przez niezbyt wyedukowane szczeniaki. Bardzo sie mylilem! Czytajac cos-tam w Gazecie Wyborczej trafilem na polaczenie do jakiegos-tam bloga. I tak od bloga do bloga odkrylem cala siec ludzi piszacych czasami ladna a czasami umyslnie smieszna polszczyzna, zwykle bardzo interesujaco. Cecha charakterystyczna blogow jest to ze ich autorzy sa anonimowi, ale to mi nie przeszkadza. Mam taka grupe blogow ktore lubie czytac przy porannej kawie (zamiast gazety) - zaczynam od dwoch pisanych poza Polska:
| bigapple | Polka w Nowym Jorku. Zakochana w tym miescie i w swoim mezu pisze urocze kawalki o tym pierwszym zwykle ignorujac drugie. Troche egzaltowana ale wydaje sie byc bardzo fachowa i wiedzaca |
| hasz | Polak w Paryzu - ciekawe zdjecia i intrygujace do nich teksty |
A potem przechodze do tych pisanych w Polsce:
| M.R.Makowski | Makowskiego nie da sie opisac, Makowskiego trzeba doswiadczyc. Ile mozna sie z tego jego bloga nauczyc! Makowski to Artysta. (Choc strasznie ciety na PRL. Ale jest on konsekwentny i niesprzeczny.) |
| perturbacje | Ladny / ciekawy blog pisany przez mezczyzne we Wroclawiu - wiec podwojnie mnie przyciagajacy |
| aanne | Wojujaca feministka - Artystka - businesswoman. (Tak zgaduje) |
| jolinda | Sam nie wiem czemu kojarzy mi sie z J. Chmielewska |
| pajeczaki | Wlasnie, Pani Pajeczyna! |
Jest jeszcze pare innych blogow ktore bym chcial Wam polecic, ale jak dam tego za wiele to nikt nie zwroci uwagi. Moze o tych polskich blogach napisze osobny kawalek kiedys? (Bo sa one bardzo ciekawym zjawiskiem kulturowym.)
Koncze na razie - czas zbierac sie do spania. Znowu niczego nie obiecuje, ale moze nastepny raport bedzie przed swietami?
Trzymajta sie cieplo wszyscy! Pa pa pa,
Andrzej
Last modified: Tue Aug 23 21:57:46 CDT 2005