Hej Rodzinka i Inni,

(Wszystkie miniaturki zdjec ponizej zaprowadza Was do wiekszych zdjec - po prostu kliknijcie na miniaturke.)

Miesiac organizacyjny

Nawet nie zauwazylem kiedy minal pierwszy miesiac mego pobytu w Jerozolimie. Byl to taki sredni miesiac - troche chorowalem (coraz to sie przeziebialem), troche czasu zeszlo mi na organizowaniu sie tutaj. Roznych drobiazgow i nie-drobiazgow do zalatwienia mialem cala mase, np dostep do Internetu w domu. Nie bede sie Wam zalil ile mi to czasu zajelo - wazne ze w koncu mam rozsadne polaczenie kablem. Niestety, przy okazji dostalem tez iles-tam programow telewizyjnych, z czego przynajmniej 5 jest po angielsku i drugie tyle po rosyjsku. A pisze niestety bo teraz musze walczyc sam ze soba aby telewizji nie ogladac... Moze trzeba bylo jednak postarac sie o DSL - to by mi dalo telefon, a ten tak bardzo znowu nie kusi (a przy okazji: nie, nie mam telefonu).

W ramach wspomnianego organizowanie sie zapoznalem sie blizej z moimi wspollokatorami, np z   .  Musialem tez wymyslec najlepsze ustawienie dla dodatkowego mebla ktory dali mi moi gospodarze:  .  Mebel postawilem w sypialni, bo tam tylko bylo wystarczajaco duzo miejsca. Ale tez i pasuje on tam:

gdy jest czas na herbate (i makowca) (a herbata musi byc od Wysockiego, oczywiscie)
i wtedy gdy jest czas na kawe (i baklawe)
a takze gdy po prostu trzeba podumac nad dziura w skarpetce

Musze Wam zameldowac ze doszedlem do wniosku iz najlepiej mi sie pracuje na lozku. Moge sobie na nim wygodnie siedziec i dumac gapiac sie w dosc duze okno   .   Szczegolnie jesli jest ladnie na dworze     bo kiedy pada deszcz to gapic sie w takie zaplakane okno     jest tak troche glupio. Wtedy to jest mi przyjemniej siedziec w mojej pracowni (ktora jest jednoczesnie moim pokojem komputerowym i telewizyjnym).

Pracuje w pracowni:
Powyzsze zdjecia zrobilem uzywajac samowyzwalacza, oczywiscie. Z innych metod robienia zdjec samemu sobie probowalem tez lustra. Ze srednimi wynikami:

Organizowanie sie zakonczylem gdy sie uformalizowalem i odtajnilem na Uniwersytecie. Dostalem legitymacje pracownicza     a na wywieszce przy wejsciu do mojego pokoju dodano moje nazwisko   .  (Poprzednio bylo Matematyka. Archiwum Shelaha Teraz jest Matematyka. Archiwum Shelaha. Prof. A. Roslanowski)

Polnocna czesc miasta

Jak juz Wam donosilem mieszkanie ktore wynajmuje znajduje sie na polnocy Jerozolimy, dosc daleko od miejsca mojej pracy. To moje mieszkanie jest   tutaj.  Jak meldowalem w moim poprzednim   raporcie  niedaleko od mojego domu znajduje sie skrzyzowanie drog    a jedna z tych drog wiedzie do   Ma'ale Adumim.  Wspominam o tym, bo mysmy z Gosia tam kiedys mieszkali. Niektorzy moga twierdzic ze to bylo bardzo niewlasciwe/kontrowersyjne/itp tam mieszkac ale ja bardzo lubilem to osiedle. Patrzac z okna w kierunku Jerozolimy moglem podziwiac trzy wieze (wiecej o nich ponizej).

Ma'ale Adumim to te najdalsze budynki na zdjeciach:

Droga prowadzaca w przeciwleglym kierunku (na wspomnianym wczesniej skrzyzowaniu    ) wiedzie prosto do centrum miasta     i Starego Miasta. To nie jest nawet daleko, moze 20 minut spacerkiem. Idac na poludnie ta ulica

najpierw przechodzi sie obok zgrupowania hoteli: Olive Tree, Grand Court i Novotel
a potem zaraz jest Stare Miasto A o Starym Miescie bedzie kiedy indziej...

Trzeci kierunek (na wspomnianym wczesniej skrzyzowaniu     ) jest wyznaczony przez ulice prowadzaca do osiedla zwanego  French Hill . A stamtad to juz tylko pare krokow do   Mount Scopus , gdzie miesci sie glowny kampus   Uniwersytetu  

   

Poniewaz Mount Scopus to gora, powiedzmy pagorek, to znajduja sie tam jedne z lepszych punktow widokowych, z ktorych mozna podziwiac Jerozolime:

       

Pod sama gora przekopano tunel przez ktory wiedzie droga szybkiego ruchu do Ma'ale Adumim (zdaje sie)    . A wlasnie, piszac o Ma'ale Adumim wspomnialem o trzech wiezach na ktore sie gapilem. Pierwsza z tych wiez, najbardziej na prawo (lub lewo jesli patrzec od strony Jerozolimy, albo inaczej mowiac najbardziej na polnocny zachod) to wieza uniwersytecka na Mount Scopus:

   

Druga (srodkowa) wieza to wieza Luteranskiego Kosciola Wniebowstapienia. Kosciol ten jest czescia kompleksu szpitala   Augusta Victoria  . Na wieze mozna wejsc aby podziwiac dzwony i panorame:

Trzecia, najbardziej poludniowo wschodnia wieza znajduje sie na Wzgorzu Oliwnym, ale nie doszedlem do tego jaki to kosciol   .
Na Gorze Oliwnej jest wiele ciekawych obiektow, o ktorych napisze kiedy indziej
a na razie pare widoczkow ze wzgorza w kierunku Starego Miasta i Lwiej Bramy (zwanej takze St. Stephen's Gate):

Tutaj jest wiosna

Jak rozumiem przez wieksza czesc stycznia w Polsce panowala bardzo sroga zima. I w Omaha tez najcieplej nie bylo (chociaz z tego co Gosia pisala zima tam jest taka jakby nienormalnie lagodna). W pewnym momencie w Izraelu spodziewano sie ochlodzenia do -1C i grozono sniegiem, ale nic z tego nie wyszlo. Temperatura stale utrzymuje sie powyzej 5C, w dzien, jak jest slonecznie, to zdarza sie nawet 20C. Czyli jest tak bardziej wiosennie, milo i radosnie. Na dowod ze pisze prawde przedstawiam pare zdjec roslinek ktore rosna w Givat Ramie. Zaden specjalny wybor - to co przy sciezkach rosnie:

No powiedzcie sami, czy jak sie takie roslinki widzi idac do pracy to czy od samego tego patrzenia praca nie wydaje sie milsza i radosniejsza? Tak w ogole to przyroda tutaj jest bardzo agresywna - jesli tylko rosliny maja wode to wszedzie sie wcisna:

przez otwarte okna
przez zamkniete okna
czy po prostu przeleja sie gora, ponad murem

Tak mi chodzi stale po glowie

Wiecie jedna rzecz chodzi mi po glowie juz od kilku lat. Jak to jest ze zarowno w Stanach jak i w Izraelu, a przede wszystkim w Izraelu, wszystkie szkoly utrzymuja kontakty ze swoimi absolwentami a ci z kolei co moga to daja tym instytucjom. Nie tylko absolwenci - czasami bardziej czy mniej zamozni ludzie chca zrobic cos dobrego/rozsadnego i daja czesc swego dobra dla szkoly, uniwersytetu itp. Szczegolnie jesli dotyczy to mienia spadkowego (bo przeciez nikt do grobu pieniedzy nie wezmie). Andrew Carnegie to wrecz sugerowal ze bogactwo nagromadzone za zycia nalezy rozdac przed czy po smiercia a nie zostawiac wszystkiego spadkobiercom (tak pisal w The Gospel of Wealth ktore jest dostepne np tutaj). Wiecie,

to nie jest przypadek ze Givat Ram Campus nosi imie Edmond J. Safra
i to nie jest tylko jedna osoba ktora uniwersytet tutejszy wspomogla:

Tak na prawde to kazdy budynek, kazda laweczka, kazdy placyk jest/byl przez kogos sponsorowany.

I tu dochodzimy do pytania ktore mnie nurtuje: a czy my Polacy tak nie mozemy? Dlaczego moj Uniwersytet nigdy nie skontaktowal sie ze mna z prosba o wsparcie? Dlaczego moje liceum tego nie zrobilo? Ja wiem, ja duzo nie moglbym dac - ale dziesiatki tysiacy absolwentow dajacych po troche zlozyloby sie na tysiace stypendiow, sal wykladowych itp. Nie jest prawda ze nas trudno znalezc - kompania telefoniczna oferujaca tanie polaczenia do Polski nas znalazla, biuro meldunkowe we Wroclawiu odkrylo gdzie Gosia mieszka i ja wymeldowali, itp itd. Kosciol potrafi nas prosic o datki. Tylko nie szkoly. A przeciez kazdy z nas, wyksztalconych i rozrzuconych po swiecie, chetnie by dal male-co-nieco w zamian za informacje o kolegach i kolezankach, czy nawet po prostu aby dac. Ale jakos nikt nie prosi.

Ja wiem, niektorzy (pewnie i slusznie) zaraz mi powiedza: to zaloz fundacje, zbieraj pieniadze, dzialaj. Ja mam tylko jeden problem z tym - to nie jest to co ja potrafie robic, chce robic i na czym sie znam. Moja praca i moje zycie to matematyka a nie polityka czy jak to tam zwal.... Inna rzecz ze jak tak czytam polskie blogi (o czym pisalem Wam na dole tego raportu) i widze ze dla wielu (wyksztalconych) ludzi w Polsce jedyne co sie liczy to pieniadze, ze marzenia dwudziestolatkow sprowadzaja sie do miec wiecej to ja nie wiem... Czuje sie stary i przynalezny do innej epoki i wcale nie mam ochoty im dawac cokolwiek....

Duzo krotsza angielska wersja tego raportu jest tutaj

A nastepny raport ode mnie pojawi sie gdy sie pojawi. Najprawdopodobniej w niedziele, 5tego marca. Trzymajta sie cieplo wszyscy! Pa pa pa,
Andrzej



[Back]    Powrot do Strony Raportow
 
 

Last modified: Tue Jan 31 17:45:03 IST 2006